Intymne Walentynki

Choć uwielbiam bawić się, tańczyć, spotykać z przyjaciółmi, to wieczór z ukochaną osobą może być równie kuszącą propozycją 🙂

W ten właśnie sposób postanowiliśmy tym razem świętować nasze święto – Dzień Zakochanych 🙂

Walentynki intymnie, w domku z jedyną osobą, z którą najchętniej spędzam czas, rozmawiając o wszystkim i o niczym, milcząc lub śmiejąc się … bezcenne 🙂

Mam to szczęście, że mam taką osobę u swojego boku z którą nigdy się nie nudzę, która wciąż mnie fascynuje i zaskakuje 🙂

Tak więc mogę śmiało powiedzieć, że moje Walentynki trwają przez cały rok, czego i Wam serdecznie życzę 🙂

Tak więc, spędzamy ten dzień we dwoje, popijając ulubione winko, wspominając minione miłe chwile, ciesząc się szczęściem naszych dzieci i planując kolejne wyprawy, które oboje uwielbiamy.

I choć pracując, wspólnego, wolnego czasu mamy niewiele, to zawsze staramy się „wykroić” tyle, aby spełniły się nasze marzenia o podróżach.

A dzisiejszy wieczór, taki jak dzisiaj jest cudownym momentem, aby celebrować miłość, która jest najważniejszą rzeczą na świecie!

Tak więc Walentynki cudownie wpisują się w nasz nastrój 🙂

Bo to jest przecież nasze święto 🙂

2 komentarze

  • Teresa

    Celebrować miłość! Tak, to ważne. Ważne, by po latach ciągle mieć przy sobie przyjaciela, z którym można dzielić radości i smutki, snuć wspomnienia i marzyć, szanować poglądy i cieszyć się bliskością. Mój mąż nie uznaje Walentynek. I wcale mi to nie przeszkadza, gdyż od 44 lat mam w nim wsparciem i czuję się kochana. Celebrujemy naszą miłość w rocznicę ślubu.
    PS pięknie wyglądasz, cudowna spódnica.

    • TelizLook

      Masz rację, najważniejsze jest to, by mieć wsparcie w ukochanym w smutku i radości, a czy są to Walentynki czy zwykły dzień, to nie ma znaczenia. My traktujemy to trochę z przymrużeniem oka. Przecież za czasów naszej młodości nie było tego święta, a my się kochaliśmy. Ale dzisiaj stwierdzam, że każda okazja do świętowania jest dobra 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Wam dużo miłości 🙂
      Aa, stylizacja niby nie walentynkowa, bo nie czerwona, ale jakoś w tym roku ciepły kolor beżowy wydał mi się odpowiedni 🙂

Zostaw komentarz