Spodnie z pazurem – wspomnienie lata

Spodnie z „dziurami” na kolanach, zgodnie z trendami w modzie, postanowiłam tego lata zakupić dla siebie. W Internecie można znaleźć mnóstwo poradników z serii do it yourself i przerobić jakieś stare, nienoszone rurki i nadać im nowe życie.

Co mam na sobie?
Spodnie - Vila
Bluzka - Cavaricci
Ramoneska - Vila
Kamizelka - Oakwood
Buty - Venezia
Torba - Wittchen

Osobiście nie chciałam ryzykować przesadnych dziur, poza tym zależało mi na białych spodniach. I choć lato już minęło ja dalej chętnie je noszę. Latem zakładałam do nich po prostu t-shirt biały lub kolorowy, ewentualnie przewiewną koszulową bluzkę, do tego lekki żakiet, na nogi baleriny. I gotowe. Tego lata to był pewniak. Świetnie się czułam, chociaż początkowo nie mogłam się do nich przekonać. Sądziłam, że nie są dla mnie dopóki ich nie przymierzyłam. Okazało się, że ładnie podkreślają sylwetkę, a pęknięcia na kolanach na pierwszy rzut oka są niewidoczne, dopiero podczas ruchu subtelnie eksponują kolana. Pewne przerażenie budziły zdjęcia niektórych celebrytek, które potrafiły mieć ogromne dziury, odsłaniające np. całe uda. Brrr, to mi się akurat nie podoba. Z pewnością tego typu rzeczy, powiedzmy z pazurem, bardziej pasują młodym dziewczynom. Jeżeli natomiast w umiejętny sposób stworzymy całość stylizacji, może powstać ciekawa propozycja dla kobiety w każdym wieku. Idąc w tym kierunku oraz zgodnie z moimi upodobaniami, tym razem do spodni założyłam bluzkę w kolorach jesieni, ramoneskę, która po raz kolejny spełniła swoją rolę oraz ciepłą kamizelkę jako dopełnienie całości. Do tego ciężkie buty by Venezia. Jeśli chodzi o dodatki, to właściwie z nich zrezygnowałam, ograniczając się do dużej, szarej torby Wittchen, która sama w sobie robi świetne wrażenie.

Zostaw komentarz