W zbożu, wspomnienie dzieciństwa

Zawsze marzyłam o zrobieniu sesji zdjęciowej w rzepaku, makach i w zbożu, (sesja w rzepaku TU). Być może dlatego, że takie krajobrazy to są moje wspomnienia z dzieciństwa, kiedy spędzałam czas u babci na wsi 🙂 Nie mogłam się doczekać, kiedy skończy się rok szkolny i będę mogła pojechać na całe wakacje. A lata wtedy były piękne 🙂 gorące.

Do dzisiaj pamiętam zapach skoszonego siana i spacery w zbożu.

Okres żniw był czasem pracy i zabawy (przynajmniej dla mnie). Nie wyglądało to jak dzisiaj, że kombajn kosi wszystko w ciągu jednego dnia, żniwa trwały tydzień lub dwa, kosiło się snopowiązałką, zwoziło do stodoły i młóciło. Pomagałam we wszystkich tych etapach, nie dlatego, że musiałam, lecz bardzo chciałam. Uwielbiałam jechać na wozie pełnym zboża (nawet nie przeszkadzały mi pająki), i wygrzewać się w gorącym słońcu. Słońce, właśnie tego mi brakuje dzisiaj.

Dzisiaj babci już nie ma, nie ma tamtego świata a mi … pozostały wspomnienia 🙂 Żeby uchwycić na zdjęciach choć w części klimat tamtych lat, musiałam się sporo „nagimnastykować”. Kiedy świeciło słońce, ja nie miałam czasu, a kiedy go miałam…padał deszcz. Kiedy już planowałam popołudniową sesję, pogoda się psuła i nic z tego nie wychodziło. Bałam się, że nie zdążę i zboże zostanie skoszone.

Zdjęcia w zbożu  zrobiłam więc „rzutem na taśmę” 🙂

Kolor zbóż w tym roku pozostawiał wiele do życzenia. Myślę, że było tak z powodu deszczu i wiatrów, kolor nie był taki złocisty jak zawsze.

Następnego dnia przyszły ulewy i wichury, (można tylko współczuć rolnikom),  i byłoby to już zupełnie niemożliwe. Słońce jest w tym przypadku podstawowym warunkiem do spełnienia.

Takie miałam „problemy” przy okazji robienia tych zdjęć 🙂

Intensywny żółty w połączeniu z zielenią i zachodzącym słońcem, są pięknym tłem do stylizacji. Robiliśmy takie zdjęcia wiele lat temu naszym dzieciom, ale … to temat na innego bloga 🙂

Co mam na sobie?
Sukienka - Vila
Bomberka - Vila
Apaszka - Milanówek
Buty - Balsaccini
Okulary - Michael Kors

Dylematem był również wybór koloru stylizacji. Aż prosiła się sukienka w kolorowe kwiaty, lecz tym razem wybrałam przekornie; do żółtego w żółtym 🙂 Sukienka, troszkę w sielskim fasonie, zwiewna z delikatną koronką. Dodatkiem była jedwabna bomberka (którą uwielbiam)  intensywnie zielona i apaszka, która miała fruwać na wietrze 🙂 (niestety nie było go). Do tego płaskie buty, żeby móc pospacerować.

A więc wymagało to troszkę zachodu, ale mam nadzieję, że zdjęcia to wszystko zrekompensowały 🙂

6 komentarzy

  • Ania Ziemiańska

    Cudnie.chce do Mamy😊 zainspirowala mnie Pani tymi zdjeciami i wspomnieniami. Na urlopie postaram sie wszystkie swoje wspomnkenia „pokazać” córeczce.

    • TelizLook

      Dziękuję, miło mi 🙂 Dzieci bardzo dużo zapamiętują, a szczególnie takie „kolorowe” wydarzenia, inne o ich codzienności, a więc naprawdę warto, żeby miały potem co wspominać 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Nieco Starsza Dziewczyna

    Przepiękna sesja. Wspaniale uchwycony klimat:-)

    • TelizLook

      Dziękuję Ci bardzo ! Pozdrawiam 🙂

  • Tara

    Piękne zdjęcia!!!
    Sukienka idealnie pasuje do tego zboża… Jest klimat…

    • TelizLook

      Dziękuję 🙂 O to mi chodziło, żeby stylizacja pasowała do pięknej scenerii. Jeśli się udało, to się bardzo cieszę 🙂 Pozdrawiam

Zostaw komentarz