Śladami Dulcynei

Z pewnością wielu z Was było w Czarnogórze, miejscu pięknym pod wieloma względami, gdzie można odpocząć, delektując się gorącymi promieniami słońca.

W przeważającej części położona jest ona na terenie górzystym, co powoduje, że krajobrazy jakie się tam ogląda, urzekają. I tak np. Park Narodowy Durmitor, który miałam okazję odwiedzić,  wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Niesamowite bogactwo natury jest atrakcyjne  pod wieloma względami. Piękne widoki, góry przeplatające się z wąwozami i przepaściami, lasy o niesamowitej głębi zieleni, to wszystko robi naprawdę wrażenie. Przyznam szczerze, że niewiele jest miejsc o tak niespotykanym klimacie i uroku.

Odwiedziłam ten słoneczny kraj, a ściślej mówiąc jedno z jego pięknych, klimatycznych miasteczek o nazwie Ulcinij. Co sprawiło, że tak mnie ono zafascynowało?

Oprócz niewątpliwego uroku miasta,  historia jaką usłyszałam przypadkowo od miejscowego przewodnika. Po raz kolejny dotknęłam historii 🙂

Odwiedzając różne miejsca na świecie, staram się dowiedzieć czegoś więcej o nich. Krajobrazy, architektura, zabytki, oczywiście stanowią o atrakcyjności tych miejsc, ale fascynuje mnie również ich przeszłość oraz ciekawe historie jakie się tam wydarzyły. Tak było i tym razem.

Przewodnik oprowadzając nas po mieście, opowiadał różne historie związane z Ulcinij. W pewnym  momencie wskazał na miejsce na środku niewielkiego skrzyżowania i powiedział, że tam był targ niewolników, gdzie dokonywano sprzedaży nieszczęśników.  Miejsce właściwie niepozorne, ale po usłyszeniu dalszej części historii, nabrało dla mnie innego wymiaru. A historia ta dotyczy … Cervantesa, autora „Don Kichota z La Manchy”. Cervantes był barwną postacią, ale mnie zainteresował wątek jego życia związany z Ulcinij.

Hiszpański pisarz, Miguel de Cervantes, nie trafił do Ulcinij z własnej woli, lecz jako piracki niewolnik. Właśnie na wspomnianym przeze mnie miejscu gdzie był targ niewolników został sprzedany. Spędził w niewoli pięć lat, a mimo to miasto stało się dla niego inspiracją do napisania powieści.

Dlaczego? Co się się wydarzyło w Ulcinij?

Za tym wszystkim kryje się kobieta 🙂 Dulcynea. W rzeczywistości nazywała się Aldonza Lorenzo i była lokalną pięknością.

 

Podobny obrazPodobny obraz

Znikome źródła opowiadają o wielkiej fascynacji Cervantesa kobietą, którą podobno spotkał, pokochał, ale po uzyskaniu wolności porzucił. Jednak wywarła na nim tak silne wrażenie, że pokazał ją w swojej powieści, stała się ona pierwowzorem słynnej Dulcynei.

Dulcynea to postać tajemnicza, przedstawiana w książce w sposób symboliczny. Główny bohater, Don Kichot obrał ją na damę swojego serca.

Wiele jest śladów Dulcynei w Ulcinij, kawiarenki nazywane są jej imieniem.

Poddałam się tej historii, zwłaszcza, że sprzyjały temu klimatyczne uliczki miasta.

Usłyszana historia wywarła na mnie ogromne wrażenie. Dalsze zwiedzanie nabrało innego wymiaru, ponieważ w tle była niesamowita historia.

4 komentarze

  • Teresa

    Dziękuję za te informacje. Nie wiem jak to się stało, ale ja przegapiłam Dulcyneę w Ulcinij. Miło wspominam to piękne miasto. Pozdrawiam.

    • TelizLook

      Mi też mało co, aby umknęło 🙂 Usłyszałam fragmenty opowiadania przewodnika i zaczęłam dopytywać. Historia mnie zafascynowała. Ale ja chyba nie jestem obiektywna, bo uwielbiam takie opowiadania z „duszą” 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂 🙂 🙂

  • barbara

    Pięknie to nam opisałaś Tereniu. Masz rację, miejsce z taką historia napiera innego wymiaru. Cudowne są te uliczki. Miło było z Tobą pozwiedzać. Pięknie wyglądasz w kolorowych paskach. Pozdrawiam serdecznie…

    • TelizLook

      Dziękuję Ci bardzo 🙂 Miejsce jest piękne i klimatyczne, a jeszcze z historią w tle 🙂 Lubię takie 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

Zostaw komentarz