Spotkanie z przeszłością

Bardzo lubię podróżować 🙂 Mówię tu nie tylko o dalekich podróżach w nieznany świat, ale też o takich które możemy odbyć właściwie w każdej chwili. Gdy nie mam pomysłu na ciekawe spędzenie czasu, wsiadam do samochodu i jadę w nieznane. Zazwyczaj wtedy jestem nagradzona niebywałą niespodzianką w postaci pięknych krajobrazów za oknem, zobaczeniem nieznanych miejsc lub spotkaniem ciekawych ludzi. Tak było tym razem 🙂

Planowałam wyjazd nad morze, ale cóż, jak zwykle pogoda pokrzyżowała plany 🙁 Ale nastawienie na podróż było, więc po prostu wsiadłam do samochodu z planem jechania przed siebie, czyli właściwie bez planu. Kierunek obrałam na północ (tam jest morze 🙂 ) … ale nie dojechałam.

Po drodze zauważyłam stary pałac, lekko oddalony od drogi, oczywiście zniszczony (jak prawie wszystkie u nas), ale jednocześnie na tyle zachowany, żeby nie były to tylko ruiny. Przyznam, że z drogi wyglądał imponująco, więc nie miałam wyboru, skręciłam 🙂

Budynek okazał się pałacem  z początków XVIII stulecia, właścicielem kiedyś był arystokratyczny, pomorski ród Goltzów, o którym już słyszałam przy okazji innych pomorskich zamków (może kiedyś o tym napiszę). Jak się dowiedziałam pałac aktualnie odżył i jakoby otrzymał drugie życie, ponieważ stał się atrakcją turystyczną Pomorza.

Sama miejscowość, Siemczyno ma ciekawą przeszłość. Legenda głosi, że w Siemczynie znalazł schronienie Kmicic, gdy posądzono go o zdradę ojczyzny. Ale niezaprzeczalną perłą miejscowości jest barokowy pałac. Przez 500 lat był we władaniu rodziny Goltzów, po czym pod koniec XVIII wieku nagle zniknęli.

Pałac przeszedł różne koleje losu, następni właściciele, rodzina von Arnimów, rozbudowali pałac o dalsze skrzydła, stąd jest teraz tak ciekawe rozmieszczenie pomieszczeń (chodzi się właściwie dookoła). Niestety w 1945 roku w pałacu rządzili czerwonoarmiści i wówczas uległ on największej dewastacji, natomiast w latach pięćdziesiątych pełnił rolę szkoły, zachowana jest klasa ze zdjęciami nauczycieli i akcesoriami szkolnymi z tamtego okresu.

Od 1986 opuszczony niszczał. Od 1990 roku pałac jest w rekach prywatnych, a nowi właściciele tchnęli w niego nowe życie. Odrestaurowano stajnie, chlewnie i inne pomieszczenia gospodarcze. Obecnie działa tam klimatyczny kompleks hotelowy. I tam się zatrzymałam na pyszną kawkę 🙂

Przyznam, że niebywałym zaskoczeniem była dla mnie możliwość wejścia do wnętrza pałacu . A tam, cóż … przeniosłam się w czasie.

Chodząc po ogromnych komnatach, wyobrażałam sobie życie dawnych właścicieli. Ogromne wrażenie robią stare zdjęcia, które utrwaliły momenty z ich życia. Czuje się tam ich obecność. Przyznam, że była to niesamowita przygoda, spotkanie duchów z przeszłości.

8 komentarzy

  • Elzbieta Filipiak

    Jestem pod wrażeniem….. Przepiękne widoki i piękna modelka…..

    • TelizLook

      Dziękuję 🙂 Mam nadzieję, że widać moje zafascynowanie tym miejscem. Zachęcam do odwiedzenia 🙂 Pozdrawiam

  • Wiesia

    Tereniu przecudowne.

    • TelizLook

      Dziękuję Ci bardzo 🙂

  • Krysyna Bałakier

    Ciekawa relacja z podróży Teresko. A Ty niczym czerwona dama na tle pałacowych komnat. Tez lubię pojechać tak w nieznane.Pozdrawiam Cię serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    • TelizLook

      Dziękuję bardzo. Czułam się tam rzeczywiście niesamowicie, z dreszczykiem emocji. Komnaty były zniszczone a jednak z jakimś niesamowitym klimatem. Lubię takie miejsca, które są z duszą. Pozdrawiam Cię 🙂

  • Teresa

    Jadąc dzisiaj przez Czaplinek widziałam drogowskaz na Siemczyno. Swoim wpisem zacheciłaś mnie, by kiedyś tam zawitać.
    Jesteś ciekawie ubrana, buty rewelacja.

    • TelizLook

      Namawiam Cię do odwiedzenia tego miejsca. Nie wiem w czym tkwi jego urok, ale ja miałam tam dreszczyk emocji. A buty …uwielbiam 🙂 Pozdrawiam

Zostaw komentarz